Życie pustelnicy

Kiedy byłam mniej więcej w trzeciej lub czwartej klasie, mój brat BJ i ja zdecydowaliśmy się stworzyć „OSP”, które było hasłem oznaczającym „nasze specjalne miejsce”. Zrobiliśmy sekretną polanę w lesie, gdzie szliśmy nad strumieniem łowić ryby, drugą na wzgórzu, gdzie udawaliśmy, że żyjemy na łonie natury, i trzecią pod schodami do piwnicy, gdzie próbowaliśmy przeczytać całą Biblię (nigdy nie dotarliśmy za Księgę Rodzaju). Powiedziałabym, że w tym miejscu widzę pierwsze oznaki Bożej łaski wzywającej mnie do życia pustelniczego. Pustelnik kanoniczny według Prawa Kanonicznego to:

Kan. 603 - § 1. Oprócz instytutów życia konsekrowanego, uznaje Kościół życie pustelnicze, czyli anachoretyczne, w którym wierni przez surowsze odsunięcie się od świata, milczenie odosobnienia, gorliwą modlitwą i pokutą poświęcają swoje życie na chwałę Boga i zbawienie świata.

§ 2. Prawnie uznaje się za pustelnika osobę poświęconą Bogu w życiu konsekrowanym, jeśli poprzez ślub albo inne święte więzy zobowiązuje się publicznie wobec biskupa diecezjalnego do praktykowania trzech rad ewangelicznych i pod jego kierownictwem zachowuje właściwy tryb życia.

W tym młodym wieku poczułam się powołana do jakiegoś pustelniczego życia - takiego życia, w którym wzmożona jest modlitwa i pokuta, cisza i samotność.

W 1999 roku, kiedy ukończyłam Uniwersytet Notre Dame, zdecydowałam się spędzić rok w południowym Teksasie jako „rok rozeznania” w pustelni. Te sześć miesięcy, które tam spędziłam, obejmowało wzmożoną ciszę i samotność, modlitwę, pracę i pokutę. Wtedy Pan naprawdę zaczął wzywać mnie do siebie.

W następnym roku (2000-2001) powróciłam do świata w charakterze misjonarza, jako wolontariuszka nauczająca w szkole pogranicznej w południowym Teksasie, przygotowując się do wyjazdu na Syberię Wschodnią, aby założyć misję katolicką z Towarzystwem Matki Bożej Trójcy Przenajświętszej. Podczas dwóch lat spędzonych na misji w Rosji (2001-2003) większość mojego życia poświęcona była modlitwie oraz chwilom ciszy i samotności. W latach 2003-2011 spędzałam czas podzielony na służbę na misjach i okresy intensywnej samotności, żyjąc i modląc się jako pustelnik. W latach 2011-2014 żyłam jako oficjalny pustelnik diecezjalny, kierując się regułą, którą napisałam i którą zatwierdził mój biskup - i której staram się przestrzegać w jak największym stopniu (w dostosowanej formie), nawet po powrocie do świata z normalną pracą. Pracowałam na misji i jestem córką, siostrą, ciocią, nianią ... ale moim prawdziwym powołaniem jest bycie pustelnicą i modlę się, aby Pan znalazł sposób, aby zapewnić mi powrót do tego życia na pełny etat pewnego dnia.

Poniższe podcasty dokładnie wyjaśniają moje powołanie jako pustelnica, a zdjęcia poniżej przedstawiają fragmenty mojego życia w samotności z Bogiem w ciągu ostatnich 20 lat.

Click HERE for a news article about my three-year temporary vows as a diocesan hermit.

Poniżej zdjęcia z moich pierwszych 6 miesięcy jako pustelnik w 1999 roku w południowym Teksasie z wizytującym ukraińskim biskupem,

Biskup Roman Danylak (1930-2012)